o żesz ty orzeszku…

i mówię to bez  paniki.

zaskoczyłam samą siebie.

zaciekawiłam samą siebie.

najpierw 3, a później 6.

a teraz czekam i uważam, by nie spanikować.

hmmm, uśmiecham się, choć nie chcę zapeszyć.

a w pracy znów usłyszałam dobitne „ufam ci”, a później jeszcze podziękowanie.

a w sobotę już będę w PL. i Ją przytulę. i nie jestem pewna, ale chyba się i popłaczę. i zacznę piękne dwa tygodnie urlopu, który mam silne postanowienie spędzić relaksująco nawet w etapach gonitw.

o.

a orzeszek nadal się toczy przed moimi stopami. o.

Reklamy

~ - autor: pawica w dniu Czerwiec 29, 2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: