dziś jestem absolutnym bałaganem.

a wszystko dlatego, że znów przeszłość wróciła do mojej teraźniejszości. tak, jakbym chciała. konsekwentnie wraca, jak kiedyś. wypełnia mój mózg, uszy, oczy, nawet smak. chytrze. poszłam na spacer..i się męczyłam. nie mogłam usiedzieć na ławce w parku. moje myśli galopują. powinnam być cierpliwa, wszystko ma swój czas, prawda? a ja się boję, że to za długo. bo to długo. ale może tak ma być. zresztą skoro do dziś istnieje to czas nie gra tak poważnej roli w przepoczwarzaniu się. chyba. tak?
nie mam apetytu, głowa mnie boli, spałabym tylko, a nie mogę usnąć, brak energii na wszystko. i tylko czekam.
dojrzewanie boli. bo tu chodzi przecież o dojrzewanie, po to sobie dałam ten czas. trochę się boję. ale trwam.

Reklamy

~ - autor: pawica w dniu Kwiecień 20, 2010.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: